MLS – Dobry występ Króla – Galaxy perfekcyjni – Prus w żałobie


Krzysztof Król w wygranym 2-0 meczu Chicago Fire z DC United. PHOTO ISI by Tony Quinn

Krzysztof Król w wygranym 2-0 meczu Chicago Fire z DC United. PHOTO ISI by Tony Quinn

W 8-miu meczach weekendu w Major League Soccer strzelono 21 goli, jednak sędziowie potyktowali dużo bo aż 6 rzutów karnych. Nadal nie pokonani pozostają Galaxy, którzy w rewanżu za ubiegłoroczny finał MLS Cup łatwo uporali się z Realem. Red Bulls w swoim drugim meczu na nowym stadionie mieli sporo szczęścia i po karnym w ostatniej minucie wygrali 2-1 z lepszymi FC Dallas. Sędziujący mecz Red Bulls  polski arbiter Alex Prus dla uczenia tragicznej śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy mecz prowadził z czarną opaską na ramieniu. W Waszyngtonie z kolei bardzo dobrze zaprezentował się Krzysztof Król, który zagrał cały mecz i staje sie coraz pewniejszym punktem Fire, którzy wygrali z United 2-0.

Colorado Rapids – Toronto FC 3-1 (1-0)

Bramki Rapids: Conor Casey 2 (24, 85-obie z karnych), Jeff Larentowicz (71), dla TFC: Dwayne De Rosario (58-karny). Sędziował: Ricardo Salazar, ŻÓŁTE KARTKI: Martin Saric, Maksim Usanov (TOR). Widzów 10 000

Piłkarze z Toronto przez pierwszą godzine gry wprawdzie dotrzymywali kroku Rapids, ale zmęczeni podróżą i czując w nogach mecz czwartowy w końcówce opadli z sił, co skrzętnie wykorzystali Rapids. Dwa karne Conora Casey i gol Jeffa Larentowicza pognębiły gości z Toronto. Słaba postawa TFC w tym sezonie jest sporym zaskoczeniem

Seattle Sounders – Kansas City Wizars 1-0 (0-0)

Gol Michael Fucito (90). Sędziował: Jair Marrufo, ŻÓŁTE KARTKI: James Riley, Steve Zakuani, Brad Evans (SEA), Stephane Auvray (KC). Widzów 35 924

Mimo bardzo dobrej postawy Wizards, pierwszy w historii gol w MLS Michaela Fucito wystarczył by Sounders zdobyli 3 punkty. 24-letni Fucito, absolwent Harvardu strzelając  zwycięską bramke już w doliczonym czasie gry w sobote został bohaterem w Seattle. Na uznanie zasłużyli Wizards, którzy grali bardzo dobrze, mimo że w trakcie meczu kontuzji doznał ich czołowy obrońca Jimmy Conrad, który został zastąpiony przez Matta Beslera w 32-ej minucie.

 YouTube Preview Image

Houston Dynamo – Chivas USA 3-0 (2-0)

Bramki: Geoff Cameron (12), Lovel Palmer (20), Dominic Oduro (64). Sędziował: Hilario Grajeda, ŻÓŁTA KARTKA:  Lovel Palmer (HOU). Widzów 14 843

Chivas podczas meczu w Houston wyglądali jakby grail w jakiejś niższej lidze. Już po 20-stu minutach Dynamo po golach Geoffa Camerona and Lovel a Palmera prowadzili 2-0 i juz do końca kontrolowali gre. Spektakularny był szczególnie gol Lovela Palmera zdobyty przepięknym strzałem z prawie 40-stu metrów w samo okienko bramki Chivas zdobył kandydatke na bramke roku. Trener Dynama Dominic Kinnear po meczu wychwalał swoich obrońców i bramkarza za pierwsze w tym sezonie czyste konto, ale tak naprawde nie mieli oni za wiele pracy.

New York Red Bulls – FC Dallas 2-1 (0-1)

Bramki: Juan Pablo Angel 2 (56, 90-obie z karnych), dla FCD: Dax McCarty (10). Sędziował:Alex Prus, ŻÓŁTE KARTKI: Atiba Harris (FCD). Widzów 13 667

Dobra gra i ambitna postawa piłkarzy FC Dallas nie wystarczyła na pokonanie, czy choćby remis z mogącymi mówić w sobote o farcie Red Bulls. Nowojorczycy w tym meczu aż dwukrotnie po gwizdkach polskiego sędziego Alexa Prusa egzekwowali rzuty karne. Za pierwszym razem bramkarz FC Dallas Dario Sala obronił strzał Kolumbijczyka Juan Pablo Angela. Jednak w ale w doliczonym czasie gry, kolumbijski snajper trafił już bezbłędnie i Red Bulls mogą się cieszyć z kompletu zwycięstw na swoim nowym obiekcie.

Jednak z przebiegu gry na conajmniej remis jeśli nie 3 punkty zasłużyli goście, co przynał nawet trener Red Bulls.

– Niewiem jak drużyna może mieć tyle okazji i przegrać mecz, ale ja bardzo cieszę się z naszych trzech punktów – mówił Hans Backe trener Red Bulls.

Dla uczenia tragicznej śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar katastrofy polski sędzia Alex Prus mecz prowadził z czarną opaską na ramieniu.

W najbliższą sobote Red Bulls na swoim pięknym obiekcie o godz. 16.00 podejmą Philadelphia Union.

D.C. United – Chicago Fire 0-2 (0-0)

Bramki: Marco Pappa (80), Brian McBride (90). Sędziował: Silviu Petrescu, ŻÓŁTE KARTKI: Julius James (73), Kurt Morsink (85). Widzów 18 407

United mają bardzo lojalnych fanów, których mimo trzech porażek z rzędu na RFK Stadium przybyło pełnych nadzieji aż 18 407, niestety  wszyscy znów opuszczali obiekt rozczarowani. Stołeczni trzymali się dzielnie przez 80 minut, jednak trafienia Marco Pappy i Briana McBride pozbawiły ich złudzeń o pierwszych punktach w sezonie. Dość zabawny był drugi gol dla Fire. Bramkarz Dykstra wykopnął piłke z własnej połowy w pole karne United, tam trafiła ona w głowe Briana McBride’a i przy biernej postawie Troya Perkinsa, wpadła do bramki.

4 porażki z rzędu na początku sezonu zdarzyły się United ostatni raz 14 lat temu, ale wtedy też wygrali swoje pierwsze mistrzowstwo MLS.

– Nie mam na to odpowiedzi, nigdy się tak nie czułem, nigdy nie byłem w takiej sytuacji i niewiem czy ktokolwiek był, to jest ciężkie do opisania – o postawie United wypowiadał się ich kapitan Jaime Moreno.

To było pierwsze zwycięstwo w roli trenera Fire Meksykanina Carlosa de los Cobosa, a duży udział w sukcesie drużyny z Chicago miał polski obrońca Krzysztof Król, który po tym meczu może być coraz pewniejszy swojego miejsca w podstawowym składzie.

San Jose Earthquakes – New England Revolution 2-0 (0-0)

Bramki:  Chris Wondolowski (57), Ike Opara (71), Sędziował: Elias Bazakos, ŻÓŁTE KARTKI: Joseph Niouky (16). Widzów 9 072

Dobry wyrównany mecz, którego wynik nie do końca oddaje przebieg. Earthquakes gola zdobyli  po strzale Chrisa Wondolowskiego, ale nawet przez chwile nie mogli być pewni zwycięstwa. Zapewnił je dopiero debiutant obrońca Ike Opara, który w swoim trzecim meczu w MLS zdobył swoją drugą bramke.

– To właśnie o to mi chodziło – powiedział Frank Yallop trener Earthquakes.

Los Angeles Galaxy – Real Salt Lake 2-1 (1-1)

Bramki LA: Edson Buddle 2 (11, 76), RSL: Kyle Beckerman (40). Sędziował: Mark Geiger, ŻÓŁTE KARTKI: Andy Williams (56), Bryan Jordan (LA). Widzów 20 344

Ekipa Bruce’a Areny jest nie do pokonania. Aktualni mistrzowie USA udający się do Los Angeles na rewanż za listopadowy finał MLS Cup, zderzyli się tam z pędzącym pociągiem zwanym Galaxy. Kolejne dwa trafienie Edsona Buddle dają mu już 7 goli w czterech meczach i zdaje się że selekcjoner kadry USA Bob Bradley nie będzie miał innego wyjścia jak powołać Buddle na MŚ do RPA. Przewaga gospodarzg była zdecydowana i mogli oni spokojnie strzelić nawet kilka goli więcej. Galaxy z kompletem czterech zwycięstw są aktualnie najlepszą drużyną w MLS.

 YouTube Preview Image

Toronto FC – Philadelphia Union 2-1 (1-1)

Bramki TFC: Dwayne De Rosario 2 (35, 80-karny), dla Union: Jordan Harvey (45). Sędziował: Baldomero Toledo, ŻÓŁTE KARTKI: Raivis Hscanovics (16), Maksim Usanov (25). CZERWONA KARTKA Danny Califf (33). Widzów 21 978

YouTube Preview Image

Ekipa Piotra Nowaka w Toronto zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i wydawało się na początku że z korzystnym wynikiem Union nie powinni mieć kłopotu. Jednak najpierw w 33-ej minucie głupi faul Danny Califfa za który zobaczył czerwoną kartke, oraz dwa fatalne w skutkach błędy bramkarza Chrisa Seitza kosztowały Union drugą porażke. Gdyby nie błędy bramkarza Union, piłkarze z Toronto nigdy by tego meczu nie wygrali. Union grając nawet w dziesiątke w niczym nie ustępowali miejscowym, a TFC zwycięskiego gola zdobyło dopiero po karnym podyktowanym za faul ich bramkarza. Sam Nowak na znak żałoby zamiast na ławce rezerwowych zasiadł znów w boksie prasowym.

CHRIS REIKO

ChrisReiko@hotmail.com