Piłkarze i kibice MLS łączą się w żałobie z Polską


Na znak żałoby w Polsce grający z czarną opaską na prawym ramieniu Sebastian Le Toux strzelił 3 bramki dla Philadelphia Union prowadząc ich do pierwszego w historii klubu zwycięstwa. PHOTO MLSsoccer

Na znak żałoby w Polsce grający z czarną opaską na prawym ramieniu Sebastian Le Toux strzelił 3 bramki dla Philadelphia Union prowadząc ich do pierwszego w historii klubu zwycięstwa. PHOTO MLSsoccer

Na stadionach Major League Soccer w sobotnich meczach minutą ciszy uczczono pamieć ofiar tragedi w pod Smoleńskiem.

Na znak żałoby i solidarności z Polską, wszyscy piłkarze prowadzonego przez Piotra Nowaka klubu Philadelphia Union na swój pierwszy w historyczny mecz w Filadelfi weszli z czarnymi opaskami na ramionach. Przed meczem komisarz Major League Soccer Don Garber, burmistrz miasta Philadelphia Michael Nutter jak i wice Prezydent USA Joe Biden wraz z 35 000 kibiców minutą ciszy uczcili śmierć polskiego prezydenta Lecha Kaczyńskiego i wszystkich ofiar tragicznej katastrofy w Smoleńsku.

– Peter (Piotr Nowak) rozmawiał o tej tragedii z Vice Prezydentem USA Joe Bidenem, wszyscy jesteśmy wstrząśnięci powiedział komisarz MLS Don Garber.

Wstrząśnięty tragedią Piotr Nowak na znak żałoby tym razem nie zasiadł na ławce rezerwowych, jego drużyne prowadził asystent John Hackworth

– Nie mogłem po tak wielkiej tragedii narodowej zasiąść na ławce i cieszyć się z goli, nic sie nie stało jak obejrzałem mecz z biura prasowego, tak mogłem oddać hołd Prezydentowi Polski i wszystkim ofiarom i moim przyjaciołom, którzy w tak dramatycznych okolicznościach zginęli  – powiedział nam Piotr Nowak.

YouTube Preview Image

Philadelphia Union – D.C. United 3-2 (2-0)

Bramki Union: Sebastien Le Toux 3 (5, 40, 80), dla D.C.: Santino Quaranta (63), Jaime Moreno (70). Żółte kartki: Cristian Arrieta (PHI), Rodney Wallace, Brandon Berklage, Santino Quaranto, Adam Cristman. Czerwona kartka: Dejan Jakovic. Widzów 34,870

Obecność Wice Prezydenta USA Joe Bidena na Lincoln Financial Field, oraz burmistrza Filadelfi Michaela Nuttera wywołała wzmożone kontrole ochroniarzy, a co za tym idzie spore opóźnienia w dotarciu na stadion sporej grupy kibiców. Wielu fanów nie zobaczyło pierwszego gola, którego już w 5-ej minucie strzelił Francuz Sebastien Le Toux. Ten sam Le Toux na 5 minut przed przerwą, podwyższając na 2-0 wprowadził już wszystkich fanów w stan euforii. Wielkie emocje w historycznym pierwszym meczu  MLS w Filadelfi, rozpoczęły się w 63-ej minucie kiedy to pięknym strzałem Santino Quaranta zdobył kontaktową bramke dla Stołecznych. 7 minut później po fatalnym błędzie bramkarza Union Chrisa Seitza, który przy próbie wykopu przestraszył się Jaime Moreno i wyłożył mu piłke, a boliwijski weteran zdobył swojego gola numer 132 w MLS. Gdy wydawało się że po zmarnowaniu prowadzenia 2-0, Union się podłamą, za zmarnowanie wcześniej dogodnej sytuacji sam na sam z bramkarzem zrehabilitował się Sebastien Le Toux z rzutu wolnego strzelając zwycięską bramke.

Chivas USA – New York Red Bulls 2-0 (0-0)

Bramki: Bouna Coundoul (47-samobójcza), Jesus Andres Padilla Cisneros (90). Widzów 13 000. Żółte kartki Jesus Andres Padilla Cisneros (CHV), Mike Petke (NY).

Kozy mogą cieszyć się z pierwszego w tym sezonie zwycięstwa, ale było ono bardzo szczęśliwe, a Red Bulls pierwszego wręcz komicznego gola dali im w prezencie. Po strzale Jesusa Padilli piłka rykoszetem zachaczyła o nogi obrońców, po czym odbiła sie od wewnętrzej części słupka i zmierzała w kierunku siedzącego na pośladkach bramkarza Red Bulls Bouny Coundoula. Bramkarz z Sengalu mając mnóstwo czasu, niewiedziec czemu przez nikogo nie atakowany rękoma wepchnął piłke do własnej bramki. Drugiego gola pięknym strzałem zdobył najlepszy na boisku Jesus Padilla i głównie przez błąd bramkarza Red Bulls ponieśli pierwszą w tym sezonie porażke.

Chicago Fire – San Jose Earthquakes 1-2

Bramki Fire: Marco Pappa (52), dla SJ: Arturo Alvarez (49), Ike Opara (81). Żółte kartki: Andre Luis Moreira (SJ)

Wywieszona przez polskich kibiców Polska flaga z kirem na stadionie Toyota Park w Chicago podczas meczu FIRE z Earthquakes 1-2. PHOTO by our great friend Peter Wilt

Wywieszona przez polskich kibiców Polska flaga z kirem na stadionie Toyota Park w Chicago podczas meczu FIRE z Earthquakes 1-2. PHOTO by our great friend Peter Wilt

Na znak żałoby polscy kibice w Chicago wywiesili na trybunach stadionu Toyota Park przybraną kirem wielką polską flage. Fire przed tygodniem pozbyli się doświadczonego bramkarza Jona Buscha wysyłając do do San Jose, zainteresowany wprawdzie nie grał, ale to po fatalnym błędzie jego następcy Andrew Dykstra, Arturo Alvarez strzelił gola dla gości. Prowadzeniem przyjedni nie nacieszyli się długo bowiem pięknym strzałem z 18-stu metrów w samo okienko Marco Pappa wyrównał. Gdy zanosiło się na remis po dośrodkowaniu Bobby Convey, jak z podziemi w polu karnym wyrósł 21-letni debiutant Ike Opara i strzelił swoją pierwszą bramkę w MLS, która na dodatek okazała się zwycięska. Opara gra na pozycji obrońcy, ale posiada podobno taki talent że już teraz fachowcy zakładają że nie pogra w MLS dłużej niż 2-3 sezony i wykupią go kluby europejskie. Przez ostatnie 25 minut meczu na boisku przebywał Krzysztof Król, który popisał się kilkoma udanymi zagraniami.

New England Revolution – Toronto FC 4-1 (0-1)

Bramki NE: Zack Schilawski 3 (47, 51, 58), Sainey Nyassi (66), dla TFC: Dwayne De Rosario (28). Widzów 13 000 Żółte kartki Raivis Hscanovics, Julian De Guzman (TFC)

Powrót na boisko Shalrie Josepha miał bardzo pozytywny wpływ nag re Revolution, a okazał się druzgocący wskutkach dla piłkarzy Toronto FC. Dla gości pierwszego gola strzelił Dwayne De Rosario w 28-ej minucie i do przerwy nic nie zapowiadało porażki TFC. Nikt się nie spodziewał że sędzia Alex Prus po zmianie stron aż 4 razy będzie pokazywał na środek po golach miejscowych. Jednak  po przerwie i korektach trenera Steva Nicola odpowiedź Revs była natychmiastowa. Nawałnica ataków miejscowych w przeciągu niespełna kwadransa, przyniosła rezultat w postaci aż trzech goli, wszystkie strzelone przez debiutującego w tym roku w MLS  Zacka Schilawskiego. Strzelec hat-tricka Schilawski dopiero 15-go kwietnia skończy 23 lata, a już został trzecim debiutantem w historii MLS, któremu udało się strzelić 3 gole w jednym meczu. Wcześniej dokonali tego Brian Maisonneuve (Crew) w sezonie 1996 i Pat Noonan dla Revolution w sezonie 2003. Schilawkiemu pomógł, kolejny fatalny błąd środkowego obrońcy TFC Nicka Garcii, który po tym błędzie chyba już się będzie zbierał do zakończenia kariery.

Houston Dynamo – Los Angeles Galaxy 0-2 (0-2)

Bramki: Edson Buddle 2 (26, 44). Widzów 16 500. Żółte kartki Omar Gonzales, Juninho, Edson Buddle (LA), Andrew Hainault, Brad Davis (HOU), Czerwona kartka Luis Landin (HOU)

Pierwszy gol to piękna akcja i strzał z prawie zerowego kąta Edsona Buddle, ale o przebiegu meczu na szczycie konferencji zachodniej zadecydowała dość dczerwona kartka dla Landina jak. Drugi gol po również dzieło Edsona Buddle, który piątym golem w trzech meczach puka do drzwi kadry USA Boba Bradleya

Bramki: Edson Buddle 2 (26, 44). Widzów 16 500. Żółte kartki Omar Gonzales, Juninho, Edson Buddle (LA), Andrew Hainault, Brad Davis (HOU), Czerwona kartka Luis Landin (HOU)

Pierwszy gol to piękna akcja i strzał z prawie zerowego kąta Edsona Buddle, ale o przebiegu meczu na szczycie konferencji zachodniej zadecydowała dość dczerwona kartka dla Landina jak. Drugi gol po również dzieło Edsona Buddle, który piątym golem w trzech meczach puka do drzwi kadry USA Boba Bradleya

FC Dallas – Columbus Crew 2-2 (1-0)

Bramki FCD: Jeff Cunningham (29), Eric Avila (90), dla Crew: Adam Moffat (52), Guillermo Barros Schelotto (80). Widzów 8 000. Żółte kartki Heath Pearce (FCD), Bryan Carroll (CLB)

Po dobitce obronionego przez Kevina Hartmana rzutu karnego, Argentyńczyk Guillermo Barros Schelotto głową skierował piłke do siatki. Było to w 80-ej minucie i wydawało się że 3 punkty polecą do Columbus, jednak w ostatniej minucie strzałem rozpaczy wyrównał Eric Avila.

Kansas City Wizards – Colorado Rapids 1-0 (0-0)

Bramka: Kei Kamara (49). Widzów 10 000. Żółte kartki: Kei Kamara, Ryan Smith (KC), Kosuke Limura, Pablo Mastroeni (COL)

Jedynego gola głową strzelił pochodzący z egzotycznego Sierra Leone Kei Kamara i to mniej więcej wszystko co możnaby napisać o tym chaotycznym meczu.

Real Salt Lake – Seattle Sounders 2-2 (0-1)

Bramki RSL: Will Johnson (53), Alvaro Saborio (90+), dla Sounders: Steve Zakuani (12), Nat Borchers (70-samobójcza). Widzów 20 000. Żółte kartki Chris Wingert (RSL), Tyrone Marshall (SEA)

Goście w doliczonym czasie gry jeszcze prowadzili, ale w ostatniej akcji meczu pięknym strzałem głową najnowszy nabytek Realu Kostarykańczyk Alvaro Saborio pokonał Kasey Kellera i Sounders obeszli się smakiem.