Warzycha wygrał, Nowak przegrał, Prus sędziował a Król nie grał – tak możnaby podsumować występy Polaków i prowadzonych przez nich drużyn w pierwszej kolejce spotkań Major League Soccer.
Przez kilka miesięcy piłkarze grozili strajkiem, ale jak już wynegocjonowali swoje to już w pierwszej kolejce strzelili 16 goli, z czego trafienia Javiera Moralesa, czy Joela Lindpere to bramki ozdoby stadionów świata. Wysoka wyjazdowa wygrana aktualnych mistrzów MLS Realu z Earthquakes, oraz również odniesione na boisku rywali jednobramkowe zwycięstwo Rapids w z Chivas USA to najbardziej zaskakujące wyniki pierwszej kolejki.
San Jose Earthquakes – Real Salt Lake 0-3 (0-2)
Bramki: Javier Morales 2 (14, 54), Espindola (27). Widzów 10 589
Earthquakes przed sezonem polecieli na rekonesans do Anglii, gdzie pokonali min. takie firmy jak Totthenham i West Ham, jednak otwarcie sezonu w San Jose okazało się dla nich kubłem zimnej wody na rozgrzane głowy. Już w 13-ej Argentyńczyk Javier Morales pięknie w pełnym biegu podbił sobie piłke po czym pięknym wolejem z ponad 30 metrów najprawdopodobniej strzelił już w pierwszej kolejce najpiękniejszą bramke sezonu. Gol zapierający dech kibicom, zatkał też piłkarzy Earthquakes, bowiem niespełna kwadrans później drugi Argentyńczyk Fabian Espindola zdobył drugiego gola dla aktualnych mistrzów USA i na Buck Shaw stadium zrobiło się cicho. Gdy 8 minut po zmianie stron obrońca Earthquakes Chris Leitch zobaczył czerwoną kartke, stało się jasne że Realni wrócą do Utah z trzema punktami. Na dodatek ponownie Javier Morales, tym razem z rzutu wolnego trafił w okienko bramki Joe Cannona, który notabene najprawdopodobniej zostanie zastąpiony przez zwolnionego z Chicago Jona Buscha. Plotka transferowa w powietrzu.
Dzięki gościnności Quakes, Real mógł świętować swój pierwszy w historii wygrany mecz otwarcia sezonu.
Kansas City Wizards – D.C. United 4-0 (2-0)
Bramki: Kei Kamara (9), Davy Arnaud (35), Ryan Smith (55), Jack Jewsbury (70-karny). Widzów 10 385
Nowy trener United Curt Onalfo wcześniej prowadził Wizards, ale jego byli piłkarze musieli mieć z nim na pieńku bo niemiłosiernie znęcali się w sobote nad Stołecznymi. Wizards od początku do końca meczu robili na boisku co chcieli, a ich 4 gole to najniższy wymiar kary jaki mógł tego dnia spotkać przyjezdnych.
W bramce Czarodziejów zadebiutował Duńczyk Jimmy Nielsen, ale przystojny blondyn nie napracował się wiele, bowiem United w całym meczu oddali raptem jeden strzał na bramke. United czeka bardzo dużo pracy, ale nikt rozsądny po międzysezonowych roszadach włodarzy stołecznego klubu nie może oczekiwać od trenera Onalfo cudów.
-Ten mecz otworzył nam oczy - mówił czterokrotnie pokonany bramkarz United Troy Perkins, dla którego był to pierwszy mecz po powrocie z norweskiego klubu Valerenga.
New York Red Bulls – Chicago Fire 1-0 (1-0)
Bramka: Joel Lindpere (40). Widzów 24 572
Nowy stadion to i nowe zwyczaje, takiej atmosfery jeszcze nie było na ligowym meczu Red Bulls, a był to ich pierwszy mecz ligowy na tym pięknym obiekcie. Słupek po strzale McBride dał dosyć obiecujący początek Fire, ale to tylko bardziej zmobilizowało gospodarzy. Red Bulls mają światowej klasy stadion i strzelają światowe gole. Na 5 minut przed przerwą po akcji Joela Lindpere z Danleigh Bormanem, piłke przed pole karne wybili obrońcy Fire. Jednak tak niefortunnie, że na 18-tym metrze spotkała się ona z przepięknym wolejem Estończyka Joela Lindpere, po którym wylądowała w okienku bramki Fire. Debiutujący w bramce Fire Andrew Dykstra musnął piłke ale niewiele więcej mógł zdziałać.
-Nasz stadion powinien nam dać przynajmniej 6 czy 7 punktów więcej poprzez znakomitą akustyke I doping naszych fanów – zachwycał się obiektem szwedzki trener Red Bulls Hans Backe. Na fali entuzjazmu pan Backe chyba się troche rozpędził, przypomnijmy bowiem w poprzednim całym sezonie Byki zdobyły 21 punktów.
Tak jak Hans Backe na ławce Red Bulls, tak w boksie Fire debiutował Carlos de los Cobos. Mimo porażki był to debiut w miare udany, szkoda tylko że meksykański trener nie widzi narazie w składzie Krzysztofa Króla.
Columbus Crew – Toronto FC 2-0 (1-0)
Bramki: Andy Iro (30), Guillermo Barros Schelotto (87). Widzów 13 500
Argentyńczyk Guillermo Barros Schelotto dośrodkował wprost na głowe Andy Iro, a ten mierzący 196 cm obrońca nie dał szans Stefanowi Frei. Iro wprawdzie na Beatlesa nie wygląda, ale urodził się w jakże piłkarskim Liverpoolu. Po golu Crew kontrolowali gre i już do końca grail na swoim bardzo dobrym poziomie. Przewaga i wygrana nawet przez moment nie podlegała dyskusji, a na dodatek fatalnie w obronie Toronto FC zagrał Nick Garcia. Stoper TFC popełnił w sobotnim meczu tyle błędów że przybyli do Columbus kibice z Toronto kwestionowali jego trzeźwość. To właśnie po kolejnym fatalnym błędzie Nicka Garcii, Guillermo Barros Schelotto ustalił wynik meczu.
Największy as TFC Dwayne De Rosario swój pierwszy strzał oddał w 76 minucie i to tylko jeden z powodów dlaczego debiut trenera Prekiego w Toronto nie był udany.
Chivas USA – Colorado Rapids 0-1 (0-0)
Bramka: Omar Cummings (55). Widzów 18 700
Nowy trener Chivas USA Martin Vasquez, który zastąpił Prekiego swój chrzest bojowy miał już w piątek, kiedy to Kozy po golu Omara Cummingsa uległy Rapids. Jak na pierwszy mecz sezonu dopisali kibice Chivas USA, których zebrało się bez mała 19 000, porażka w pierwszym meczu może sprawić że znaczna część z nich może za szybko na kolejny mecz Pasiaków nie przybyć.
FC Dallas – Houston Dynamo 1-1 (1-1)
Bramki FCD: Atiba Harris, dla Dynama: Mike Chabala (36). Widzów 8 016
Mecz sędziował Alex Prus, pokazał 3 żółte kartki, a w całych nudnych jak flaki z olejem derbach Teksasu oddano raptem 5 strzałów na bramke. W 38-ej minucie swojego pierwszego gola w karierze strzelił Mike Chabala, ale Dynamo prowadziło tylko przez dwie minuty, bowiem chwile później wyrównał Atiba Harris.
– To typowe na pierwszy mecz sezonu – mówił spokojnie trener FC Dallas Schellas Hyndman zupełnie nie przejmując się remisem u siebie.
Los Angeles Galaxy – New England Revolution 1-0 (1-0)
Bramka: Edson Buddle (6). Widzów 21 376
Kibice Galaxy w rogu stadionu wywiesili jakże wiele mówiący transparent z hasłem “witaj w domu Landon”, to w podzięce Donovanowi za to mimo propozycji pozostania w Anglii ,zdecydował się wrócić z wypożyczenia do Evertonu i jak sam mówi kocha Kalifornie i grać dla Galaxy. Już w 6-ej minucie po dośrodkowaniu Donovana, grający cały mecz z bolącym zębem Edson Buddle zdobył jak się później okazało jedynego gola meczu. Galaxy zdecydowanie dominowali na boisku i powinni wygrać wyżej, a tak więcej emocji było w loży właściciela Galaxy gdzie przesiadywał w wełnianej czapce (fryzjer miał jakurat wolne) sam David Beckham, w towarzystwie i tu niespodzianka swojego kolegi klubowego z AC Milan reprezetanta USA Oguchi Onyewu. Co natychmiast wywołało plotki o rzekomym przejściu Onyewu do Galaxy. W zespole Areny zadebiutowało aż trzech Brazylijczyków, którzy łatwo wkomponowali się w zespół.
Seattle Sounders – Philadelphia Union 2-0 (2-0)
Bramki: Brad Evans (12), Freddy Montero (43). Widzów 34 500
Debiut Piotra Nowaka jako trenera Union nie wypadł może olśniewająco pod względem wyniku, ale jego zespół na trudnej sztucznej nawierzchni i padającym deszczu zagrał poprawnie. Momentami nawet wydawało się że goście pokuszą się o niespodzianke, ale w kluczowych momentach zabrakło im w ataku zgrania i zimnej krwi. Obrona Union, która miała być mocnym punktem rozklepana została już w 12-ej minucie kiedy to Stev Zakuani podał do Brad Evansa i 25-cio latek rodem z Arizony zdobył pierwszego gola sezonu 2010. W 40-tej minucie fiński obrońca Union Toni Stahl dostał czerwoną kartke i to mocno zdezorganizowało szeregi podopiecznych Nowaka. Wykorzystali to niemal natychmiast Sounders i Kolumbijczyk Freddy Montero 2 minuty przed przerwą ustalił wynik meczu.
W porównaniu do tego co w pierwszej kolejce sezonu pokazały pozostałe drużyny, debiutująca w MLS jedenastka Piotra Nowaka nie ma się czego obawiać.
Chris Reiko
Aktualne tabele sezonu zasadniczego MLS 2010
| Konferencja Wschodnia | ||||||
| M | Punkty | Z | R | P | Bramki | |
| 1. Kansas City Wizards | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 4-0 |
| 2. Columbus Crew | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 2-0 |
| 3. New York Red Bulls | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 1-0 |
| 4. NE Revolution | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-1 |
| 5. Chicago Fire | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-1 |
| 6. Toronto FC | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-2 |
| 7. Philadelphia Union | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-2 |
| 8. D.C. United | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-4 |
| Konferencja Zachodnia | ||||||
| M | Punkty | Z | R | P | Bramki | |
| 1. Real Salt Lake City | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 3-0 |
| 2. Seattle Sounders | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 2-0 |
| 3. Los Angeles Galaxy | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 1-0 |
| 4. Colorado Rapids | 1 | 3 | 1 | 0 | 0 | 1-0 |
| 5. FC Dallas | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 1-1 |
| 6. Houston Dynamo | 1 | 1 | 0 | 1 | 0 | 1-1 |
| 7. Chivas USA | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-1 |
| 8. San Jose Earthquakes | 1 | 0 | 0 | 0 | 1 | 0-3 |




Krol moze miec problem z miejscem w skladzie, ten Meksyk jego trener najwyrazniej nie widzi go w skladzie i stawia na innych
Przeczytaj caly blog jest bardzo dobry