
David Beckham i Ante Jazic w walce o pilke. PHOTO GETTY IMAGES Victor Decolongon
Zdecydowanie najlepszy mecz pierwszej rundy playoffs, 4 gole mnóstwo akcji i do końca nie było wiadomo czy którejś z drużyn uda się przechylić szale na swoją korzyść. Oba gole dla Galaxy padły po fatalnych wręcz błędach obrony.- Daliśmy sobie strzelić 2 gole, które można nazwać conajmniej amatorskimi. My praktycznie pomogliśmy Galaxy strzelić te bramki – powiedział obrońca Chivas USA Ante Jazic.

Landon Donovan (w środku) strzela drugiego gola dla Galaxy. PHOTO GETTY IMAGES Victor Decolongon
W ostatnich 10-ciu minutach oba zespoły próbowały rostrzygnąć mecz na swoją korzyść, ale pierwsze Super Clasico w playoffach zakończyło się remisem.
- To nigdy nie będą łatwe mecze – powiedział David Beckham, dla którego był to pierwszy mecz w playoffach odkąd przyszedł do MLS. Rewanż w niedziele zapowiada się jeszcze bardziej pasjonująco.
Chivas USA – Los Angeles Galaxy 2-2 (1-2)
Bramki Chivas: Maicon Santos (4), Maykel Galindo (50), dla LA: Mike Magee (14), Landon Donovan (41). Żółte kartki Chris Birchall (Galaxy), Marcelo Saragosa (Chivas). Widzów 25 500
CHIVAS USA: Zach Thornton – Carey Talley, Jonathan Bornstein, Yamith Cuesta, Ante Jazic (Jorge Flores 79) – Michael Lahoud (Maykel Galindo 46), Paulo Nagamura, Marcelo Saragosa, Sacha Kljestan – Justin Braun, Maicon Santos (Jesus Padilla 77).
LOS ANGELES GALAXY: Donovan Ricketts – Sean Franklin, Gregg Berhalter, Omar Gonzalez, Todd Dunivant – Chris Birchall (Chris Klein 77), David Beckham, Dema Kovalenko, Mike Magee (Eddie Lewis 63) – Edson Buddle (Alan Gordon 69), Landon Donovan.