
Ricardo Clark w starciu z Davidem Beckhamem. PHOTO Houston Dynamo
Kto gra dalej a kto na wakacje?
Przed ostatnią kolejką awans zapewniony ma 5 klubów to Crew, Galaxy, Dynamo, Chivas USA i Sounders. Dwie najlepsze ekipy z obu konferencji awansują automatycznie do playoffów, a pozostałe cztery zespoły awansują na podstawie bilansu. O pozostałe 3 miejsca nadal walczy 5 klubów to Fire, Toronto FC, Revolution, United i FC Dallas. O tym które dwa zespoły zakończą sezon już w najbliższy weekend przekonamy się w niedziele.
Tabele prezentujemy poniżej, a w ostatniej kolejce zagrają
Fire – Chivas USA – czwartek ESPN2
Red Bulls – Toronto FC
Real – Rapids
Sounders – FC Dallas
Galaxy – Earthquakes
Chivas USA – Houston
Crew – Revolution
Houston Dynamo – Los Angeles Galaxy 0-0
Widzów 29 500
Wiecej okazji miało Dynamo, ale skończyło się bez bramek. Prawie 30 tysięcy kibiców zobaczyło też jak reprezentant USA Ricardo Clark ośmielił się uderzyć ręką w twarz najdroższego piłkarza MLS jego wysokość Davida Beckhama. Clark uderzyło go za to że Beks wcześniej kopnął go w kostke, za co zresztą zobaczył żółtą kartke. Incydent wywołał przepychanke kilku zawodników Dynama z Beckhamem, nie bardzo panujący nad sytuacją sędzia Kevin Scott ni stąd ni zowąd pokazał czerwoną kartkę Brianowi Chingowi. Było to już jednak w 84-ej minucie i nie miało to większego wpływu ani na gre ani na wynik. Miasta Houston Beckham napewno nie będzie miło wspominał.
Chivas USA – San Jose Earthquakes 2-2 (1-1)
Bramki Chivas: Maykel Galindo (7), Justin Braun (66), dla SJ: Brandon McDonald (21), Ryan Johnson (58). Widzów 12 500
Grający o pietruszke Earthquakes znów zrobili psikusa tym razem urywając punkty Kozom. Kubańczyk Maykel Galindo po podaniu od Sachy Klejstana popędził prawą stroną i już w 7-ej minucie pokonał rezerwowego bramkarza Quakes Andrew Webera i wydawało się że Pasiakom pójdzie wszystko zgodnie z planem. Jednak najpierw strzelając swojego pierwszego gola w MLS wyrównal bardzo obiecujący obrońca gości Brandon McDonald, a po przerwie po kornerze
zupełnie nie pilnowany Ryan Johnson glową dał prowadzenie Earthquakes. Szok nie trwał nawet ośmiu minut, bowiem Justin Braun również głową wyrównał.
Kansas City Wizards – Seattle Sounders 2-3 (0-1)
Bramki KC: Zoltan Hercegfalvi (51), Josh Wolff (53), dla Sounders: Tyrone Marshall (27), Roger Levesque (69), Nate Jaqua (76). Widzów 10 000
Po golach Zoltana Hercegfalvi i Josh Wolffa to Wizards prowadzili 2-1 i playoffy Sounders wisiały na włosku. Jednak po akcjach najlepszego na boisku Szweda Freddiego Ljungberga gole dla przyjezdnych strzelili Roger Levesque i Nate Jaqua. Sprawiły one że Sounders w pierwszych roku istnienia awansowali do playoffów, a wcześniej ta sztuka udała się tylko Chicago Fire, którzy wówczas w roku 1998 pod wodzą ich lidera Piotra Nowaka zdobyli mistrzostwo USA.
FC Dallas – Colorado Rapids 2-1 (1-0)
Bramki FCD: George John (4), Ugo Ihemelu (66), dla Rapids: Pat Noonan (71). Widzów 15 500
Wreszcie gola dla FC Dallas nie strzelił Jeff Cunningham a młody zaledwie 22-letni obrońca George John. Ten Amerykanin rodem ze stanu Washingon już w 4-tej minucie głową pokonał Prestona Burpo. Prowadzenie FCD podwyższył w drugiej połowie inny obrońca Ugo Ihemelu. Wprawdzie po strzale Pata Noonana goście zdobyli kontaktowego gola, ale tylko dodał on rumieńców i tak dobremu meczowi. Po nawałnicy miejscowych Rapids powinni cieszyć się że wyjechali z Dallas z bagażem „tylko” dwóch goli. Było to czwarte zwycięstwo FC Dallas z rzędu i po fatalnym początku sezonu niespodziewanie nadal mają oni szanse na playoffy. W ostatnim meczu FCD muszą nie tylko pokonać na wyjeździe Sounders, ale jeszcze potrzebują kilku korzystnych zbiegów okoliczności w innych meczach.
D.C. United – Columbus Crew 1-0 (0-0)
Bramka: Luciano Emilio (17). Widzów 16 500
Był to najbardziej polski mecz sezonu. Na ławce Crew siedział trener Robert Warzycha, ostatnie 25 minut w barwach United zagrał Daniel Szetela, a już cały mecz ale za to z gwizdkiem przebiegał polski sędzia Alex Prus. United mieli ułatwione zadanie, bowiem Crew podchodzili do tego meczu na pełnym luzie mając awans do playoffów dawno już zapewniony i bardziej chodziło im o uniknięcie kontuzji niż dobry wynik.
Jedyny gol padł po podaniu urodzonego w Południowej Afryce Thabiso Khumalo, który znalazł w polu karnym Brazylijczyka Luciano Emilio. Ten lekkim strzałem niemal wybitym z za linii bramkowej zdobył jedynego gola meczu, który przedłuża szanse na playoffy Stołecznych. W meczu ostatniej szansy podopieczni Toma Soehna grają na wyjeździe ze słabymi Wizards, ale nawet wygrana nie gwarantuje im awansu do playoffów, bo istotne będą wyniki rywali z bezpośredniego sąsiedztwa w tabeli.
New England Revolution – Chicago Fire 0-0
Widzów 18 000
Bezbramkowy remis nadal nie pozbawia żadnej z drużyn szans na playoffy, jednak obie jedenastki swoje mecze rozegrają na wyjazdach i to z bardzo trudnymi rywalami. Revolution udają się do Columbus, a Fire w Los Angeles zmierzą się z Chivas USA.
Przed meczem asystent trenera Revolution Steva Nicola, Paul Mariner potwierdził że podpisał kontrakt z angielskim drugoligowcem Plymouth Argyle i będzie tam zarabiał około 250 000 dolarów czyli trzyktonie więcej niż w MLS.
- To wstyd że trener tej klasy nie dostał oferty pracy z MLS jako pierwszy trener. Teraz wyjedzie do Anglii i już nie wróci i jego wyjazdu wszyscy w USA będziemy żałować – powiedział o 57-mioletnim Marinerze Taylor Twellman napastnik Revolution. Polscy kibice pamiętać mogą Paula Marinera z jego meczów przeciwko Widzewowi, które sympatyczny Anglik z największym nosem w MLS chętnie wspomina.
Toronto FC – Real Salt Lake 1-0 (0-0)
Bramka: Jim Brennan (48). Widzów 20 500
Trener Toronto FC Chris Cummins wie że jeżeli jego zespół nie awansuje do playoffów to jest jednym z pierwszych do zwolnienia. Cummins właśnie w sobote skończył 38 lat i jego zespół sprawił mu najlepszy urodzinowy prezent pokonując u siebie mających przed tym spotkaniem iluzoryczne szanse na playoffy Realnych z Utah. Gola na wage prezentu strzelił dobijając piłke po strzale Emmanuela Gomeza Jim Brennan. Wygrana w najbliższym wyjazdowym meczu z najsłabszymi w MLS Red Bulls i korzystny układ pozostałych spotkań powinny dać TFC pierwszy w histori klubu awans do playoffów.
Mecz środowy
Real Salt Lake – New York Red Bulls 2-0 (0-0)
Bramki RSL: Andy Williams (80), Fabian Espindola (90). Widzów 9 000
Chris Reiko
Aktualne tabele sezonu zasadniczego w MLS 2009
Konferencja Wschodnia
M Pt Z R P Bramki
1. Columbus Crew -X 29 49 13 10 6 42-29
2. Chicago Fire 29 42 10 12 7 38-34
3. Toronto FC 29 39 10 9 10 37-41
4. NE Revolution 29 39 10 9 10 31-38
5. D.C. United 29 39 9 12 8 41-42
6. Kansas City Wizards 29 32 8 8 13 31-40
7. New York Red Bulls 29 18 4 6 19 22-47
Konferencja Zachodnia
M Pt Z R P Bramki
1. Los Angeles Galaxy-X 29 45 11 12 6 34-31
2. Houston Dynamo -X 29 45 12 9 8 36-27
3. Chivas USA – X 28 45 13 6 9 32-27
4. Seattle Sounders – X 29 44 11 11 7 36-28
5. Colorado Rapids 29 40 10 10 9 42-35
6. FC Dallas 29 39 11 6 12 49-45
7. Real Salt Lake City 29 37 10 7 12 40-35
8. San Jose Earthquakes 29 30 7 8 13 36-48
Aktualna Tabela w/g kryteriów awansu do playoffów
M Pt Z R P Bramki
1. Columbus Crew -X 29 49 13 10 6 42-29
2. Los Angeles Galaxy-X 29 45 11 12 6 34-31
3. Houston Dynamo -X 29 45 12 9 8 36-27
4. Chicago Fire 29 42 10 12 7 38-34
5. Chivas USA – X 28 45 13 6 9 32-27
6. Seattle Sounders – X 29 44 11 11 7 36-28
7. Colorado Rapids 29 40 10 10 9 42-35
8. Toronto FC 29 39 10 9 10 37-41
———————————————————————————————-
9. NE Revolution 29 39 10 9 10 31-38
10. D.C. United 29 39 9 12 8 41-42
11. FC Dallas 29 39 11 6 12 49-45
12. Real Salt Lake City 29 37 10 7 12 40-35
13. Kansas City Wizards 29 32 8 8 13 31-40
14. San Jose Earthquakes 29 30 7 8 13 36-48
7. New York Red Bulls 29 18 4 6 19 22-47
X- oznacza zapewniony awans